Internet będąc źródłem ogólnodostępnej informacji jest przede wszystkim obecnie narzędziem. Dzięki czemu jak każde narzędzie może być wykorzystane w każdy możliwy sposób, także niebezpieczny – to zależy tylko i wyłącznie od ludzi jak go wykorzystają.

Oczywistymi plusami Internetu jest fakt, iż w przypadku sieci do tej samej informacji może mieć dostęp na raz nieskończenie wiele osób. A gdy porównamy go do biblioteki, od razu widać, że ta ma swoje ograniczenia. Na raz z jednej książki może skorzystać tylko jedna osoba, oczywiście można ją powielić (naruszając czasami prawa autorskie) ale koszt powielenia książki często przekracza możliwości osoby chcącej z niej skorzystać. Natomiast jeśli mamy do czynienia z książką w postaci cyfrowej (przechodząc od atomów do bitów), sytuacja diametralnie się odwraca. Nie tylko zyskujemy dodatkowe możliwości prezentacji myśli zawartej w książce, poprzez uzupełnienie jej zawartościami multimedialnymi jak dźwięk czy obraz, lecz także skopiowanie jej na nieskończoną ilość egzemplarzy cyfrowych, dostępnych u każdego użytkownika Internetu w domu na jego komputerze czy też w przenośnym urządzeniu z dostępem do sieci. Co prawda w tym wypadku też niejasny jest problem praw autorskich z tym związanych gdyż powielanie (w tym wypadku adekwatnym słowem byłoby kopiowanie) materiałów jest tak samo przez niektórych uważane za naruszenie prawa.

Reklama: Agencja interaktywna Bydgoszcz

Także poprzez przeniesienie danej myśli zawartej w tym wypadku w książce do postaci cyfrowej w dalszym ciągu mamy możliwość jej przeczytania, lecz także ta możliwość staje się dostępna dla niemal każdego użytkownika sieci. Ta niewyobrażalnie zwiększona dostępność zasobów ludzkiej twórczości jest podstawowym argumentem mówiącym za istnieniem i rozbudową sieci. Oczywiście w pewnym momencie napotykamy na pierwszy poważny problem w przypadku umieszczania tychże zasobów w Internecie. Problem dotyczy ich odpowiedniego skatalogowania. Wiadomo, że obecnie Internet boryka się z poważnym problemem rozrostu ilości na treścią.

W wielu wypadkach mamy do czynienia z powtarzaniem tych samych informacji często nawet nieświadomie. Lecz największym bólem Internetu jest jego zaśmiecanie. W sieci są setki gigabajtów danych, które w żaden sposób nie mogą zostać użyte gdyż już dawno przestały być użyteczne bądź też ich odpowiednie przyporządkowanie do którejkolwiek kategorii jest wręcz niemożliwe. Problem ten dotknął całego Internetu i nie jest jednorazowym czy regionalnym zjawiskiem. Jak na razie walczy się z nim przez doskonalenie mechanizmów wyszukiwawczych co jest walką jedynie z objawami a nie walką z samą „chorobą”. Skuteczniejsze było by usuwanie tego typu „śmieci”, lecz jak na dzień dzisiejszy jest to rozwiązanie nie do zrealizowania. Poza tym ewentualna ingerencja w zawartość kłóciła by się z podstawowym prawem Internetu – czyli wolnością słowa.